Bo wypada się pożegnać… 
Pomysł reaktywacji tej strony pojawił się w mojej głowie nagle i w sumie bez zastanowienia. Ot, efekt jakiegoś nudnego popołudnia. Teraz po dłuższym namyśle postanawiam ją zamknąć, a dokładniej… porzucić. Tworzenie strony przez jakiś czas przynosiło mi satysfakcję i ulgę po coraz to bardziej bolesnych zderzeniach z szarą rzeczywistością. Było swoistą odskocznią od problemów. Niestety ostatnio nawet to, co tworzyłem stało się dla mnie przykrym obowiązkiem, a fotograficzna wena odeszła w zapomnienie. Widocznie było to moim niespełna dwumiesięcznym zrywem, w którym pokładałem jakiekolwiek nadzieje.
Ostatnie, całkiem niefotograficzne, wydarzenia z mojego życia sprawiły, że zdjęcia kojarzą mi się tylko z nieruchomymi obrazami bolesnych wspomnień. Postanowiłem się poddać, metaforycznie rzecz ujmując: przestać walczyć płynąc pod prąd bezładnie machając niezgrabnie krótkimi łapkami i spokojnie opadać na coraz wyraźniejsze życiowe dno, w każdej dziedzinie. Bo przecież i tak nic nie ma sensu, a to co zyskam – stracę podwójnie.
Wracając do kwestii galerii. Nie zamknę jej zupełnie, nadal będzie można oglądać zdjęcia, komentować, być może będę też odpisywał na maile. Jednak nie będzie już tu aktualizacji i nowych wpisów, chyba, że jakimś cudem odzyskam zapał (w co jednak szczerze wątpię).
Z tego miejsca pragnę Wam gorąco podziękować za bardzo liczne odwiedziny, komentarze i słowa uznania jak na tak małą i zupełnie nierozpromowaną galerię.
Na zakończenie chciałem stronę zadedykować… Tobie (ta osoba wie).
Żegnam.















































































































