Fotografia… zatrzymać czas

“Nie aparat czyni fotografa…”

Ponury fototrip…

Opublikował/a korek w dniu listopad 18, 2007

Skończyła się “złota” jesień, co miało umrzeć umarło, wokół zgnilizna, mgła, szarość…

Człowiek

 

Rodzisz się nagi, zupełnie sam
Przychodzisz na ten świat bez ram
Świat szary i smutny
Przekonasz się szybko, że także okrutny
Zaczynasz wędrówkę, biegniesz pod wiatr
Poznając swój los chcesz zbiec poza kadr
Nawet nie próbuj liczyć na innych
Oszuka cię każdy, nie ma niewinnych
Nikt się nie schyli, wszyscy wciąż kłamią
Nic nie poradzisz, i tak cię zranią
Oni nie patrzą, atakują z każdej strony
Na ślepo rozszarpujące padlinę wrony
I spotykasz ją, tuląc te ciepłe ramiona
Łudząc, że miłość wszystko pokona
Po chwili początek zmienia się w koniec
Bez słowa, zbity jak pionek, nawet nie goniec
W tej grze siebie całego próbując oddać
Do końca walczysz, nie chcesz się poddać
Jest już za późno, zaczynasz żałować
Zmuszony naiwne marzenia pochować
Zdrada, oszustwo - bólu nie możesz zmierzyć
Głupcze, i po co było w to wszystko wierzyć?
Teraz myśli szalone każą ci skoczyć
W otchłań pogrążyć, ze ścieżki życia zboczyć
Lecz jeszcze nie pora, nie tego potrzeba
By z ziemi padołu trafić do Nieba
Takie są ich zasady, zapamiętaj je sobie
Nie nauczysz się ich to będzie po tobie
Zrozumiesz, przestaniesz oglądać za siebie
Dopóki ktoś inny nie zadepcze ciebie
I jesteś jak każdy, bez tego co ona na zawsze wzięła
Człowiekiem - zepsutym owocem boskiego dzieła.

 

***

A gdy ciemność stanie u Twych bram
Odejdziesz nagi, zupełnie sam

 










Napisz odpowiedź

XHTML: Możesz wykorzystać te tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>